top of page
Case study 4_thumbnail 2.png

Case study

Odzyskać czas przedsiębiorcy

Jak sparringi po Angielsku pomogły odzyskać czas, energię i kontrolę nad chaosem

1×30 min/tydz z przejściem na intensywne 2×30 min/tydz

Materiały były w 100% w mailu

Ustrukturyzowane cotygodniowe „pakiety zadań”

Efekty współpracy

Uwolnienie 20 godzin operacyjnych miesięcznie w harmonogramie przedsiębiorcy poprzez redukcję kilku "wąskich gardeł". Konwersja odzyskanego czasu i kapitału decyzyjnego umożliwiła pełne zaangażowanie w projekt na nowy rynek w sektorze med-tech, odblokowując wielomilionowy potencjał przychodowy zablokowany wcześniej przez bieżączkę operacyjną.

​​

​

1

Odzyskanie „wewnętrznego ognia” - dzięki odciążeniu operacyjnemu, klient odzyskał przestrzeń na ciekawość i ambicję, co przełożyło się na powrót drive’u do działania i życia.​​

​

2

​Zmiana nawyków liderskich - wyeliminowanie odruchu „brania wszystkiego na siebie”. Klient teraz skutecznie chroni swój czas jeszcze przed zatrudnieniem wsparcia, egzekwując samodzielność zespołu.

3

Przygotowanie struktury pod General Managera i.e. stworzenie profilu kandydata i uruchomienie rekrutacji. Firma już jest gotowa na przyjęcie sterów przez nową osobę, a Founder na wyjście z bieżączki.

Zadowolony klient

Dawid nie uczy języka: wchodzi w proces po Angielsku, zadaje pytania, słucha między słowami i podpowiada rozwiązania, które mają sens dla mojego stylu działania. Angielski był tylko jednym z narzędzi by zrozumieć wyzwania w moich firmach i w moim życiu codziennym.

Wojciech Szubert.png

Wojciech Szubert

Seryjny Przedsiębiorca

Kontekst

Klient to globalny przedsiębiorca z firmami w kilku krajach. Zgłosił się na „Angielski”, ale realnym problemem było wypalenie operacyjne.

Był wąskim gardłem własnego biznesu - wszystkie decyzje przechodziły przez niego, a zespół był uzależniony od jego dostępności. 

Potrzebował nie tyle słówek, co systemu, który pozwoli mu przestać być „strażakiem” we własnej firmie i odzyskać radość z bycia wizjonerem.

Język służył tu do otwierania drzwi na świat, a sesje do zamykania drzwi przed chaosem dnia codziennego. 

Cele współpracy

Zaczęliśmy od Business English, a skończyliśmy na systematycznym układaniu zarządzania czasem i na rekrutacji managera oraz osobistej asystentki

​🎯

​🎯

​🎯

​🎯

Sesje językowe płynnie przeszły w mentoring zarządczy. Angielski stał się bezpieczną przestrzenią do omawiania strategii, delegowania i radzenia sobie z samotnością lidera.

​

Wojtek nauczył się mówić „nie” zadaniom, które nie powinny trafiać na jego biurko, zmuszając jego menedżerów do samodzielności.

​

Zamiast czekać na cud, wspólnie opracowaliśmy profil idealnego kandydata na general managera. Proces ruszył, a Wojtek mentalnie przygotował się do oddania władzy.

​

Przygotowanie do Expo w Chinach połączone z pracą nad balansem życiowym. Język służył tu do otwierania drzwi na świat, a sesje do zamykania drzwi przed chaosem dnia codziennego.

IMG_5427_edited.png

Przedsiębiorcy często są najcięższymi szefami dla samych siebie. Moim sukcesem nie jest tu 'Progress Test' z angielskiego, ale to, że klient w końcu przestał reagować na wszystkie telefony oraz maile swojego zespołu. Okazało się, że wcale nie jest "tak bardzo potrzebny" jak oni to komunikowali.

​

Finalnie przestaliśmy pracować nad Angielskim i skupiamy się nad rozwojem jego projektów oraz zespołów. 

​

Wspieranie przedsiębiorców w zarządzaniu aktualnymi zasobami oraz własnym czasem jest naprawdę fascynujące oraz można wiele się nauczyć o biznesie. 

bottom of page